Zaloguj się by mieć dostęp do całości serwisu
|
Feb
22
2012 |
Wypalenie dodany przez Alicja Kuberska o godz. 05:10:16 Wiem, że powinnam odejść. - Uciekaj ! - krzyczą nerwy i komórki. Ciało buntuje się. Byłam tu zbyt długo. Wrosłam jak roślina korzeniami w jałową ziemię. Dni wypaliły się do końca, wypełnia je nuda i zmęczenie. Funkcjonuję jak obrotowe drzwi w supermarkecie. uśmiech - powitanie smutek - pożegnanie. Zapominam kogo lubię naprawdę. Nic nie wskrzesi entuzjazmu - żadne slogany, dyplomy i cyrkowe sztuczki. Moje kartonowe pudełko czeka cierpliwie w kącie i obiecuje podróż z innym zakończeniem. Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
Autor: Alicja Kuberska
Dołaczył/ła: 07.09.2010 20:12:25 Miasto: InowrocławData urodzenia: 1960-11-08 Zarejestruj się by mieć dostęp do wszystkich opcji serwisu. Inne teksty autora: Proste zasady...
Drewniany anioł...
Mój świat...
Wypalenie...
noc...
Lekkomyślna muza...
„Ruina”...
Piszę do ciebie listy...
Małe dziecko...
Nie z tej bajki...
Chora dziewczynka...
» wszystkie teksty Informacje: » Tekst czytany był: 138 razy. » Dodano 12 komentarzy do tekstu. » Tekst lubi 0 osób. |
Użytkowników Online
Gości Online: 5 Użytkownicy Online: ~sheytan, ~jolanta Zarejestrowanych Użytkowników: 530 Najnowszy Użytkownik: ~patruskus-06
|
Dodany: 22/02/2012 07:06
znajome uczucia
Dodany: 22/02/2012 08:02
może nas lubisz
Dodany: 22/02/2012 08:35
Nic nie wskrzesi entuzjazmu
- żadne slogany, dyplomy
i cyrkowe sztuczki.
Może jednak coś wskrzesi
Dodany: 22/02/2012 09:05
świetnie ukazany stan wypalenia niemocy ,obrazowo
Dodany: 22/02/2012 09:09
Dobre! Żywy tekst, biegnie przed oczyma. Obrazowo - zgoda z Marcelem
"Zapominam kogo lubię naprawdę." - to zabieram sobie.
Pozdrowienia.
Dodany: 22/02/2012 12:12
- żadne slogany, dyplomy
i cyrkowe sztuczki.
Dodany: 22/02/2012 19:10
wiersz ciekawie zbudowany...bardzo oddałaś nastrój
Dodany: 22/02/2012 21:38
Alu rozpal się
Dodany: 22/02/2012 21:43
dziękuję za miłe słowa
Dodany: 22/02/2012 21:45
to łap Alu rękę
Dodany: 22/02/2012 21:47
oby
Dodany: 14/03/2012 21:58
Podaję dłoń, zaraz z tego dołka Cię wyciągnę