Zaloguj się by mieć dostęp do całości serwisu
|
Feb
20
2012 |
Migrena dodany przez Barbara Mazurkiewicz o godz. 12:18:05 Nie spoglądam w lustro – tam nie poznam siebie. Sufit spada na łeb, światło drażni wyschnięte spojówki - wymusza mrużenia. Dzień i noc - rozkoszują się bólem. Miotam się jak kurczak po dekapitacji. Ważą się chwile, nawet pies tonie w milczeniu zwinięty w embrion. Siadam w fotelu i zaczynam drętwieć. 20/02/2012. BaMa Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
Autor: Barbara Mazurkiewicz
Dołaczył/ła: 17.04.2010 21:22:39 Miasto: LubaczówData urodzenia: 1954-07-05 Zarejestruj się by mieć dostęp do wszystkich opcji serwisu. Inne teksty autora: MATKA...
Po latach nie spełniają s...
Odurzenie...
Tak wiele jest do zaklęci...
Oczy pełne nadziei...
Gdzie wiatr potyka się o ...
Nie tylko dmuchawce są ul...
Szeptem...
Pierwszy krok w bagno ...
Luba czuwaj - zakwitają m...
W oczekiwaniu...
» wszystkie teksty Informacje: » Tekst czytany był: 217 razy. » Dodano 24 komentarzy do tekstu. » Tekst lubi 7 osób. |
Użytkowników Online
Gości Online: 6 Użytkownicy Online: ~jolanta Zarejestrowanych Użytkowników: 530 Najnowszy Użytkownik: ~patruskus-06
|
Dodany: 20/02/2012 12:25
Ten, kto choć raz przechodził przez migrenę wie, że to bardzo wiarygodny obraz
Dodany: 20/02/2012 12:31
Ból jest częścią składową ludzkiego żywota.
Akurat ten tytułowy bardziej dotyka kobiet, nie znam, mogę tylko współczuć.
Kłódka, to żaden zamek, tylko patrzeć, jak się otworzy.
Zdrowia Basieńko
Dodany: 20/02/2012 12:56
Ciekawy wiersz.Wiem co to ból głowy, bo mam chore zatoki.Ładnie opisałaś migrenę w swoim wierszu.Dziś zmieniła się aura, to migrena minie.Zdrówka życzę.Pozdrawiam!
Dodany: 20/02/2012 12:57
dobrze znam ten stan
Dodany: 20/02/2012 12:58
Trzymam kciuki żeby nie bolało!Pozdrawiam
Dodany: 20/02/2012 13:18
niech już mija - pstryk
Dodany: 20/02/2012 13:34
Bardziej na głowę,by mi pasowało
Nie doceniałem słowa migrena ,dopóki nasza znajoma nam wyjaśniła ,jak to ustrojstwo działa!
Pozdrawiam
Dodany: 20/02/2012 16:49
Jak migrena to nie na głowę, ale na łeb, wiem to
Dodany: 20/02/2012 16:55
wiersz świetnie oddaje ów stan, który znam z autopsji, przytulam Basieńko
Dodany: 20/02/2012 17:12
Jeśli boli, to znaczy, że żyjemy
Dodany: 20/02/2012 18:02
migrena rzecz straszna...dobrze,że to przechodzień jedynie...
Zostawiam łagodny i cichutki usmiech
Dodany: 20/02/2012 18:44
Nie chcę się powtarzać, tylko życzę duuuuuuuuużo zdrówka
Dodany: 20/02/2012 19:15
Łatwiej zwalczyć migrenę, gdy się ma taką WENĘ! Pozdrawiam i życzę, by ani dzień, ani noc nie rozkoszowały się już dłużej Twym bólem.
Dodany: 20/02/2012 19:22
Bo żaden ból nie dorówna bólowi, który sprawia tęsknota
Dodany: 20/02/2012 19:28
nie wiem dzieki Bogu co to migrena, ale moja kolezanka miewa i wiem, co sie z niej wtedy robi. Współczuję, Basiu.
Dodany: 20/02/2012 19:58
pamiętam jak w ubiegłym roku wypadł mi dysk i ból na ,który żadne lekarstwa nie pomagały,przy każdym kroku rozdzierający i powłóczenie nogą napiętą i zdrętwiałą ,dziś to jak zły sen ,o bólu na szczęście,gdy minie szybko zapominamy,najlepszy przykład to ten podczas porodu....
Dodany: 20/02/2012 19:59
życzę więc Basiu aby szybko stał się wspomnieniem
Dodany: 20/02/2012 20:31
Basiu, teraz bardzo dobrze wiersz się czyta.inne wrażenie.
dociera
Dodany: 20/02/2012 20:33
Basiu,życzę zdrowia i sił.Pozdrawiam
Dodany: 20/02/2012 21:30
Siadam w fotelu i zaczynam drętwieć. -
Dodany: 20/02/2012 21:37
oj znam i ja ją - często do mnie zaglądała - o dziwo,oby nie zapeszać,jakby troche zmieniła obiekt zainteresowań- wspolczuje Basiu
Dodany: 20/02/2012 21:44
Czasem musi nas poboleć byśmy docenili te chwile kiedy nie boli. Ale jak boli zbyt długo ... mimo odrętwienia dobry wiersz nam zaserwowałaś Basiu
Dodany: 21/02/2012 19:37
Dokładnie Basiu dokładnie...drętwieję tak już od paru dni!Dziękuję za wersy , oddały stan mojej psyche
Dodany: 21/02/2012 22:24
aliści Waćpanna krwi niebieskiej, bo tylko takowych migrena się ima, oczywiście moje współczucie nie ma granic;
gdybyś Waści była mężczyzną - zalecałabym okład z młodej piersi, podobno działa 'od ręki'.
w tym konkretnym przypadku - cóż mogę zaradzić?
może młody medyk albo znachor jaki - "na słuczaj wsiakij"??