Zaloguj się by mieć dostęp do całości serwisu
|
Feb
16
2012 |
LANDRYNKA dodany przez Assandi o godz. 11:12:50 –Ja tylko tak na chwilkę przyszłam do was. Wybieram się z ojcem do jubilera. Dobrze, że i ty jesteś Patryku. Chciałam poprosić cię chłopcze, żebyś dał mi swój palec serdeczny u prawej ręki do zmierzenia objętości. Będąc w zakładzie złotniczym zamówimy dla was obojga obrączki. Chyba, że się nagle moi kochani rozmyśliliście się? Żartobliwie uśmiechnęła się do córki i jej chłopaka. ależ skądże nie rozmyśliłem się, proszę. Objęła jemu palec serdeczny centymetrem, zapisała na karteczce rozmiar. -O masz o wiele węższe palce od mojej córki, uśmiechnęła się znowu. Dziękuję. -Ja również dziękuję pani. Odrzekł Patryk. Po czym matka Landrynki wyszła z pokoju i udała się wraz z ojcem jej do jubilera. Po pół godzinie małżeństwo było już z powrotem ze ślubnymi obrączkami dla młodych. Kupili także na imieniny dla Laury złoty łańcuszek z medalikiem Matki Bożej, bo na naszyjnik z serduszkiem o jakim od dawna marzyła córka po prostu nie starczyło im pieniędzy. Mieli przecież jeszcze spory wydatek związany z córki przyszłym weselem. Nie mogli liczyć na niczyją pomoc ze strony przyszłego pana młodego. Zastali jeszcze u boku Laury w mieszkaniu Patryka. -O jak to dobrze, że jeszcze jesteście oboje! Zawołał z przedpokoju, odsłaniając harmonijkowe drzwi do pokoju dziewczyny ojciec. Żona jego wyciągnęła z czarnej torebki małą, białą ,papierową torebeczkę i podeszła do Laury i Patryka. –To są wasze obrączki, włóżcie do przymiarki. Jak , któraś okaże się zbyt ciasna albo za szeroka, to mówcie mi od razu. Dam je do poprawki. Po włożeniu na palce u prawych rąk obrączki okazały się idealnie dopasowane. Jedynie z łańcuszkiem złotym nie zdradzali się rodzice przed swoją córką ani przed jej chłopakiem. To miała być do końca niespodzianka w odpowiednim ku temu czasie. Patryk zaczął zastanawiać się nad konkretnym terminem zaręczyn. –Odpowiadałby tobie Lauro np. 8 maja, to taki piękny miesiąc zakochanych, to wpada akurat w sobotę? - Bardzo dobrze nawet wolałam żebyś sam wybrał konkretny termin daty naszych zaręczyn i ślubu kościelnego. - No dobrze, ale przy waszych zaręczynach nie będzie naprawdę nikogo z twojej rodziny Patryku? Spytała mama Landryny. -Nie może nikt dowiedzieć się z mojego domu kiedy odbędą się zaręczyny moje z Laurą, ani kiedy odbędzie się nasz ślub i gdzie, bo nigdy nie doszłoby do zawarcia związku małżeńskiego państwa córki ze mną. –Dlaczego tak sądzisz? Spytała zdziwiona Laura. -O znam bardzo dobrze swoją matkę i doskonale wiem do czego ona byłaby wtedy zdolna. Zapewniał Iwo. Mogłaby nasłać do waszego domu albo prosto do kościoła np. policję. -Wcale nie miałem takiego zamiaru żartować sobie ani wyolbrzymiać proszę pani. Czas upływał w mgnieniu oka. Laura czekając na dzień swoich zaręczyn marzyła o bardzo skromnym, cichym ślubie chociaż była jedynaczką. Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
Autor: Assandi
Dołaczył/ła: 08.01.2012 14:44:19 Miasto: - Data urodzenia: 1972-08-07 Zarejestruj się by mieć dostęp do wszystkich opcji serwisu. Inne teksty autora: Bez tajemnic...
Opium...
Bankrut...
Na rozdrożu życia...
KOCI EROTYK...
Wierszoholizm...
KULIG...
NIEKONTROLOWANY BRAK ODRU...
PRZY TOBIE...
MOZAIKA...
WIRTUALNE MIŁOŚCI...
» wszystkie teksty Informacje: » Tekst czytany był: 84 razy. » Dodano 5 komentarzy do tekstu. » Tekst lubi 0 osób. |
Użytkowników Online
Gości Online: 18Brak Użytkowników Online Zarejestrowanych Użytkowników: 530 Najnowszy Użytkownik: ~patruskus-06
|
Dodany: 16/02/2012 18:45
wrócę jeszcze, bo tutaj troszkę czasu potrzeba
Dodany: 16/02/2012 21:22
Przeczytałam nareszcie
Dodany: 16/02/2012 21:34
Jest temat, dobrze, że będzie cdn. Zaciekawił. Moim zdaniem troszkę przy interpunkcji trzeba bardziej uważać, by wyrazistsze wszystko było.
Pozdrawiam.
Dodany: 16/02/2012 22:13
Jutro odbieram już swój komputer z serwisu to nadrobię, teraz gościnnie korzystam z syna, to mam limit
Dodany: 17/02/2012 10:31
Bardzo dziękuję za komentarze. Staram się z tą interpunkcją. Wiem, że albo za mały odstęp albo za duży, ale mam nadzieję, że nie jest nudnie pisane. Pozdrawiam