Zaloguj się by mieć dostęp do całości serwisu
|
Feb
12
2012 |
LANDRYNKA dodany przez Assandi o godz. 11:02:31 Laura wiedziała, że Patryk jak potrafi ugodzić trafnie strzałą Amora prosto w jej serce. Co gorzej coraz trudniej z dnia na dzień było jej przeciwstawić się temu. Dobrze znał jej słabe punkty i umiał to wykorzystać. Miał serce dziewczyny, niemal w swojej garści i zarazem jej los. Po tym jak ją obniósł niesłusznie po całej okolicy na cb-radiu, ośmieszył, straciła nieskazitelną opinię w oczach stałych użytkowników radyjka. O nim również dobrze nie mówiono na eterze. Krążyły pogłoski o Patryku wśród znajomych ze Świdnika Bałałajki, Dymszy, Zbyszka z Podzamcza między innymi, że jest bardzo obłudny, nieodpowiedzialny, lubi się włóczyć i przede wszystkim ma coraz większe predyspozycje do przyswajania sobie cudzych własności . On sam natomiast Laurze tłumaczył ten fakt, iż wszyscy wokół po prostu uwzięli się na niego. Sama z własnego doświadczenia dobrze wiedziała jak to jest i co się wtedy czuje, kiedy ktoś uweźmie się złośliwie na konkretną osobę, robiąc z niej przysłowiowego „ofiarnego kozła”. Dziewczyna wraz ze swoimi rodzicami niestety coraz więcej tych wymienionych wyżej wad charakteru zaczęła zauważać w swoim ukochanym. Jednak jakiś wewnętrzny głos powtarzał jej wciąż, że jeśli on ją naprawdę bardzo kocha, to z czasem ta miłość go odmieni na lepszego. Miał przecież teraz prawie na co dzień same dobre przykłady ze strony jej rodziców. Jak i ze strony samej dziewczyny do naśladowania. Laura starała się jak najwięcej czasu poświęcać przebywając sam na sam z Patrykiem. Rozmawiała z nim o tym co jest złe, a co dobre. Tłumaczyła mu niemal jak małemu dziecku z własnego punktu widzenia co na czym polega, prosiła go, aby unikał kłamstw wobec niej. Mocno wierzyła w to, że wcześniej czy później porzuci swoje złe nawyki. Nie domyślała się nawet jak dalece się myli we własnym założeniu. Cały wysiłek i anielska wręcz cierpliwość do popełniania tych samych błędów przez Patryka nie miała granic. On sobie po prostu olewał to jak do niego przemawiała dobrocią, pragnąc mu ją zaszczepić na zawsze w sercu. To tak jakby ktoś rzucał ciągle grochem o ścianę. Zupełnie nic nie trafiało do niego. Podczas nieobecności chłopaka nagle w domu Laury pojawił się Mirek. Widząc go dziewczyna ponownie była zaskoczona przez tą jego niespodziewaną wizytę. Co on jeszcze tutaj u niej szukał, przecież powiedziała jemu wszystko bez ogródek, co o ich przyszłości wspólnej sądzi… Mirek raczej był pełen nadziei, że to co wydarzyło się przed miesiącem, dawno poszło w niepamięć. –Czemu zawdzięczam twoje odwiedziny? Zapytała wprost Laura. –Nie domyślasz się? Odpowiedział jej pytaniem na pytanie. Dziewczyna pokręciła przecząco głową. -Lauro ja naprawdę bardzo żałuję, że tak podle wobec ciebie się ostatnio zachowałem. Spróbuj mi to wybaczyć, proszę. Każdy przecież popełnia w życiu różne błędy, nikt nie rodzi się doskonałym od razu. Byłaś przecież moją pierwszą dziewczyną i jak do tej pory jedyną, na której tak naprawdę najbardziej na świecie zależało mi i nadal tak samo zależy. – Mam rozumieć, że jak nie ma się bogatego doświadczenia w życiu osobistym, to jest się w szczególny sposób usprawiedliwionym i zwolnionym od poniesienia odpowiedzialności przykrych konsekwencji podłego postępowania? Dociekała z niedowierzaniem Dziewczyna.
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
Autor: Assandi
Dołaczył/ła: 08.01.2012 14:44:19 Miasto: - Data urodzenia: 1972-08-07 Zarejestruj się by mieć dostęp do wszystkich opcji serwisu. Inne teksty autora: Bez tajemnic...
Opium...
Bankrut...
Na rozdrożu życia...
KOCI EROTYK...
Wierszoholizm...
KULIG...
NIEKONTROLOWANY BRAK ODRU...
PRZY TOBIE...
MOZAIKA...
WIRTUALNE MIŁOŚCI...
» wszystkie teksty Informacje: » Tekst czytany był: 149 razy. » Dodano 21 komentarzy do tekstu. » Tekst lubi 0 osób. |
Użytkowników Online
Gości Online: 6Brak Użytkowników Online Zarejestrowanych Użytkowników: 530 Najnowszy Użytkownik: ~patruskus-06
|
Dodany: 12/02/2012 11:13
śledzę uważnie lekturę, ale nie wiem co napisać...Grażynko pojawiają się błędy stylistyczne i interpunkcyjne,
Landrynka, którą w pierwszej części zarysowałaś jako ostrą - bo po przejściach jest różowa...szkoda - bo jest to przewidywalne...ale to tylko moja uwaga, której nie musisz brać do siebie, nadal będę śledzić jej losy - pozdrawiam
Dodany: 12/02/2012 11:15
Moim zdaniem, starczy już tej Landrynki
Dodany: 12/02/2012 11:17
Nadrobiłam zaległości i ... chyba podpiszę się pod komentarzem Joasi
Dodany: 12/02/2012 11:27
Z tego wynika, że tytuł nie pasuje do powieści???... Błędy stylistyczne i interpunkcję naprawdę cały czas poprawiam z przemyśleniem. Szkoda, ze nie można od samego początku wiele rzeczy poprawić albo zmienić. Bardzo istotne są dla mnie komentarze. Główna bohaterka w głębi serca wierzy w miłość i podświadomie jej szuka, czeka na nią, ale tak naprawdę ciąży nad nią fatum...Zresztą to nie tylko chodzi tutaj o kontekst wątku miłosnego, ale o pokazanie pryzmatu rzeczywistości osób niepełnosprawnych. Nie chodzi mi jak mi jedna koleżanka napisałam mi, że robię rezonans czytelnikowi. Pozdrawiam i dziękuję.
Dodany: 12/02/2012 11:55
Grażynko - tytuł to bohaterka, nie patrzę na nią przez pryzmat niepełnosprawności, traktuję ją jako kobietę. Ty stworzyłaś bohaterkę, która wręcz pazernie szuka miłości - naiwnie lokuje uczucia, miejscami jest wręcz pusta - taka słodka idiotka. Nie ma swojej pasji tylko radio i pogaduchy, to straszne. Znam niepełnosprawną kobietę - maluje ustami obrazy, pisze wiersze, ma hobby, i chęć życia, i najważniejsze - godność. Pomyśl, niepełnosprawni też są ludźmi mającymi pasje i chęć do życia no i cel...
Dodany: 12/02/2012 11:57
popieram w opiniach dziewczyny
Dodany: 12/02/2012 12:10
Nie lubię pozostawiać nie dokończone sprawy. Pytałam się wcześniej na prv Pani Marty Precht czy powieść 45,5 stronicowa nie okaże się za długa? Niestety nic mi nie odpisała. Sama nie jestem pewna czy dobrze jest pisać bardzo długą prozę. Po kasi i Konstancji wnioskuję, że nie. Owszem mogę przerwać zamieszczanie powieści u mnie, ale wtedy wyjdzie "galimatias"- groch z kapustą. Tu do połowy powieść tam wiersz. Najlepiej wypadało by pousuwać wszystko.
Co do bohaterki powieści wcale nie jest wykluczone, że z czasem nie odnajdzie w samej sobie tej pasji i zainteresowania....ale dobrze wedle życzenia- od jutra powracam do poezji. Mniej więcej taki pryzmat mi wystarczy z Waszego punku widzenia.
Dodany: 12/02/2012 12:43
pisz dalej, nie unoś się. Po to tu jesteśmy, by sie rozwijać, a krytyka temu służy. Popatrz, ludzie Cię czytają .. Pozdrawiam
Dodany: 12/02/2012 12:59
...przeczytałem
Dodany: 12/02/2012 13:31
Grażynko, co ja narobiłam, mogłam nic nie pisać...
Dodany: 12/02/2012 13:39
Joasiu, trzeba pisać szczerze, bo landrynkowanie nie popłaca. Lepiej dać szczerego dziegciu do przemyslenia, niż słodzić i uwodzić, a mysleć co innego. Myślę, że Assandi jest mądra i wyciagnie wnioski, a tym samym poprawi warsztat
Dodany: 12/02/2012 13:40
Ja tam zawsze czekam na konstruktywną krytykę, bo tylko ona moze dać obiektywizm i poprowadzić do korzystnych zmian
Dodany: 12/02/2012 13:43
Nie unoszę się wcale
Dodany: 12/02/2012 13:45
Bardzo cenię konstruktywną krytykę i czekam na nią z niecierpliwością.
Dodany: 12/02/2012 13:45
Z ciekawością sięgam po kolejne odcinki Assandi
Pozdrawiam ciepło
Dodany: 12/02/2012 14:06
Do jutra jeszcze daleko...fakt miejsce jest nieograniczone w wirtualnym świecie a przy okazji chciałabym się czegoś nauczyć. Nie robiąc nic, nic się człowiek nie nauczy, a wszyscy błędy chyba popełniamy???...Buźka.
Dodany: 12/02/2012 14:33
Może wypracujemy kompromis i na 2 odcinki Landrynki wstawisz 1 wiersz
nasza ciekawość wzrośnie
Dodany: 12/02/2012 15:19
Nie mam specjalnie napisanych wierszy to tej prozy, ale niedługo 14 LUTY i z tej okazji wypadałoby zamieścić coś o miłości z poezji, ale to pojutrze. Może jutro też...
Dodany: 12/02/2012 16:10
...ja też przeczytałam
Dodany: 12/02/2012 17:37
Udało się preczytać za pierszym razem
Dodany: 12/02/2012 23:19
Ja mam zaległości w czytaniu , ale nadrobię, obiecuję