Zaloguj się by mieć dostęp do całości serwisu
|
Oct
24
2011 |
Lubię jak jest "kiepsko" dodany przez scholarus o godz. 21:30:21 „W kiepskim świecie, kiepskie sprawy” – wybrzmiewa prawda z kultowego już niemal (jakkolwiek wielce wyświechtane to pojęcie: prawie jak „gwiazda” na firmamencie polskiej telewizji, której przez żadną lunetę nie wypatrzysz) serialu „Świat według Kiepskich”. I jakkolwiek przesada, wręcz groteskowa niekiedy, i odrealniona, zgoła fantastyczna rzeczywistość w kolejnych jego odcinkach się pojawia, to odkrywa on pewną prawdę o ludzkich charakterach i naszej siermiężnej rzeczywistości. Wszystko tu wyolbrzymione, przesadne, ale przecież tak postępowali i wybitni twórcy, zwłaszcza autorzy komedii – przesada miała służyć napiętnowaniu, wyrazistemu ukazaniu osób i stanu rzeczy. Ten sympatyczny w swej antypatyczności bezrobotny kreator akcji Ferdek Kiepski to nasz narodowy chłopski filozof, cwaniaczek i truteń piwożłopny, którego moc pomysłów na dorabianie się odpowiada nieujarzmionej sile nieróbstwa. Syn Ferdusia, Walduś Kiepski, o inteligencji przeciętnego szympansa, poczciwości i naiwności wybitnej oraz śmiechu permanentnym, pozostaje z ojcem w dobrej komitywie, czasami w sporze, ale nadaje na podobnych falach. Nieodżałowana babka Kiepska, przezabawnie zdziecinniała, potrafi śmiesznie podsumować swoich bliskich i świat – podobnie jak listonosz, pan Edziu, sypiący wierszami jak z rękawa. Staroświecka niczym kopcąca lampa naftowa w świecie elektryczności babka wprowadza dodatkowe efekty humorystyczne i kontrast z męską częścią rodziny Kiepskich. Podobną nieco rolę spełnia Mariolka Kiepska, która ma kontakt z nowoczesnym młodzieżowym światem, szkołą, „niekiepskim” stylem bycia i życia. Halina Kiepska to jedyna pracująca osoba w rodzinie, jako pielęgniarka zresztą słabo zarabiająca, nastawiona krytycznie do nieróbstwa męża, ale też mająca z nim trwałą nić porozumienia.
Boczek, Paździoch z żoną, listonosz Edziu, pokazujący się od czasu sąsiedzi czy pojawiające się w różnych odcinkach osoby (często grają je znani aktorzy) to konglomerat postaci, różnych oryginałów skreślonych przesadnie grubą kreską. Ale to wszystko świetnie się sumuje, bawi: „śmieszy, tumani, przestrasza”, a widz pozwala sobie na ten beztroski luz, zabawę (bez usiłowania wpisania w postacie i zdarzenia prawdopodobieństwa), oderwanie się od rzeczywiści (często też siermiężnej, tylko nieco inaczej). Sympatyzuje z tymi postaciami, bo są od niego gorsze, głupsze, mniej zaradne itd. Świetne aktorstwo, idealne dopasowanie do ról aktorów bardzo dobrych i znanych (jak Andrzej Grabowski, Ryszard Kotys, Krystyna Feldman) i charakterystycznych w swej pospolitości (Marzena Kipiel-Sztuka, Bartosz Żukowski czy Dariusz Gnatowski) sprawia, że rozrywka staje się świetna, osobowości naturalne, zróżnicowane, zabawne w różny sposób. Tak – lubię Kiepskich. Nawet jak według niektórych to kiepsko o mnie świadczy. Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
Autor: scholarus
Dołaczył/ła: 12.01.2011 18:57:37 Miasto: JeżoweData urodzenia: 1962-07-02 Zarejestruj się by mieć dostęp do wszystkich opcji serwisu. Inne teksty autora: Lubię jak jest "kiepsko"...
Trawa dzieciństwa...
Ona...
Myśli przekorne...
Kurhanek Szymborskiej...
Zezem bajeczne...
Podróż...
Zezem egzystencjalne...
Biedronka...
Kobieta reklamowana...
Zezem szkolne...
» wszystkie teksty Informacje: » Tekst czytany był: 406 razy. » Dodano 9 komentarzy do tekstu. » Tekst lubi 1 osób. |
Użytkowników Online
Gości Online: 12 Użytkownicy Online: ~gt Zarejestrowanych Użytkowników: 530 Najnowszy Użytkownik: ~patruskus-06
|
Dodany: 24/10/2011 21:51
Trudno ich nie lubić, faktem jest, że nie są obojętni.
Z przyjemnością przeczytałam recenzję
Dodany: 24/10/2011 21:59
"Tak r11; lubię Kiepskich. Nawet jak według niektórych to kiepsko o mnie świadczy". Wbrew przeciwnie: źle oceniający lubiących ten świetny serial należy ocenić kiepsko, że nie rozumieją jego pastiszowego przekazu. Świetna rozprawka (jak wszystkie "zezem" autora). Łączę się w upodobanich.
Dodany: 24/10/2011 22:26
Istotnie gra aktorska świetna, bo głupów udawać jest trudno, jak się głupem nie jest.Mnie osobiście ten serial drażni - choć wiem, że przerysowanie jest zamierzone i ma cel prześmiewczej krytyki.Rozumiem, ale nie lubię i już. Odrzuca mnie widok Grabowskiego w kalesonach, którego aktorstwo cenię.Wolę aby mój gust był oceniany jako kiepski, ale do oglądania Kiepskich nie będę się zmuszać. Mąż nieraz ogląda jak jestem w oddaleniu i słyszę jego śmiech. Nie wszystkich muszą śmieszyć te same dowcipy i to jest chyba prawidłowe
Dodany: 24/10/2011 22:31
Dodany: 24/10/2011 22:37
reklama programu - ciekawie opisana - ale masz rację
to taka odskocznia - od rzeczywistości - ja mało kiedy - oglądam-
ale jestem pełna podziwu - bo gra aktorska tych osób jest świetna...
Dodany: 24/10/2011 23:02
Dziękuję za Wasze "niekiepskie" uwagi. W sprawie poczucia humoru to już zupełnie trudno coś zuniwersalizować i sobie wmówić. Masz rację, Igo nie wszystkich będzie to samo śmieszyć i nie tak łatwo byłoby wyjaśnieć, czemu nas jeden film śmieszy, inny nie. Mnie do napisania o tym serialu sprowokowało takie wejrzenie we własne poczucie humoru. Bo generalnie w podobnym typie prymitywny humor mnie drażni, często go nie trawię. Tu jednak jakiś splot różnych elementów (które tu jedynie częściowo byłem w stanie odkryć) zbliża do tego serialu. Absurdalne, wręcz abstrakcyjne poczucie humoru w stylu Monty Pythona (zwłaszcza "Żywot Briana"
Dodany: 25/10/2011 00:21
O rety! A ja nie mam telewizora od 20-stu lat - świadomy wybór! Oglądam jakieś urywki u mamy i nie żałuję. Wystarczy mi DVD. Coś tracę?
Dodany: 25/10/2011 01:59
...początki i końcówki tych urywków, zapewne
Dodany: 25/10/2011 08:45
Dobry tekst bardzo wzbogacając spojrzenie